• Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 1109

    Picasso: Bachanalia

    Od zarania samotności
    z gotową płcią

    od podwzgórzy
    dotarł do łonowych wzgórz

    od jaskiń Mezopotamii
                                    po Manhattan
    szeleścił w sułtańskich komnatach

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 1179

    „Na najzwyklejszej położysz się ziemi.
    Kto ci powiedział że ona jest twoja?"¹

    Jesteś w posiadaniu większej mocy
    niż moc szyszynki. Jakież to światło
    do snu cię układa albo do czuwania.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 1209

    Dante, malarz anonimowy

    Podnoszę i ważę kamień
    z drogi
    pomiędzy drogami.

    Jedno słowo ciężkie z chmury
    słów i z lekkich podbiegnięć
    zaklęcie wprawione w ruch.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 1117

    Zaciskam w ręce kamyk. Stąd bliżej
    na dopieszczenie słowa, które nie padło.
    Pustka wypełnia się obrazem z granatowym
    tłem. Mogę uwydatnić punkty z nadzieją.

    Na dobre za późno. Zimą słońce wschodzi wolniej.
    Układanie planów płynie w krwiobiegu. Bez nich nic
    nie żyje. W sekundzie zawieram godzinne analizy.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 1086

    Van Gogh: Landschaft bei Auvers im Regen

    „(...)krwawe słońce z brzękiem pękło
    w głowie Korotkowa i nic
    już więcej nie zobaczył." ˡ

    Pięść do oka
    z karetą wół,
    koronowana głowa spadła
    w dół, góra na Mahometa czeka
    gotowa, stół składany z krzywych nóg,
    powyłamywane ręce,
    niezabliźnione oczo-
    doły z nadmiarem
    wrażeń.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 1118

    zawsze byłaś
    na odległość szeptu
    miałaś na błędy otwarte ramiona
    kiedy się znów pojawiły

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 1204

    Na nieświątecznym stole
    wypiekł
    się na nowe
    z czarnego mleka
    od czarnej krowy.

    Zawiodła biała pamięć
    o niepokalanej siostrze
    bladolicej i paulinach
    z pustelni białych
    owiec.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 1125

    pierwsze nie zawsze będzie pierwsze
    stopnieje w kałuży
    nim powiesz drugie

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 1111

    Przez kosmiczny rumosz
    wzdłuż axis mundi
    z dolnych źródeł
    jesion czerpie,
    potężnieje,
    l-istnieje.

    I coraz więcej istnień, woli, wyżyn,
    na których wędrowcy pośród liści
    tchną nowe zalążki, świetliste krople
    otrząsają z okolicznych sklepień,
    śpiewają hosanna i najświętsi mrą,
    przeistoczeni osypują się w humus

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 1122

    dwuskrzydły jak inne
    furkoczący na dwóch ramionach
    barwny staje się dopiero
    gdy na tle błękitu wyfrunie
    ponad wielką szarą mgławicę

    niebiesko unoszony
    pamięcią zostaje gdy minie
    kiedy ma przyjść nadzieją

Strona 7 z 14