• Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 997

    Dante, malarz anonimowy

    Podnoszę i ważę kamień
    z drogi
    pomiędzy drogami.

    Jedno słowo ciężkie z chmury
    słów i z lekkich podbiegnięć
    zaklęcie wprawione w ruch.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 917

    Zaciskam w ręce kamyk. Stąd bliżej
    na dopieszczenie słowa, które nie padło.
    Pustka wypełnia się obrazem z granatowym
    tłem. Mogę uwydatnić punkty z nadzieją.

    Na dobre za późno. Zimą słońce wschodzi wolniej.
    Układanie planów płynie w krwiobiegu. Bez nich nic
    nie żyje. W sekundzie zawieram godzinne analizy.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 908

    Van Gogh: Landschaft bei Auvers im Regen

    „(...)krwawe słońce z brzękiem pękło
    w głowie Korotkowa i nic
    już więcej nie zobaczył." ˡ

    Pięść do oka
    z karetą wół,
    koronowana głowa spadła
    w dół, góra na Mahometa czeka
    gotowa, stół składany z krzywych nóg,
    powyłamywane ręce,
    niezabliźnione oczo-
    doły z nadmiarem
    wrażeń.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 909

    zawsze byłaś
    na odległość szeptu
    miałaś na błędy otwarte ramiona
    kiedy się znów pojawiły

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 941

    Na nieświątecznym stole
    wypiekł
    się na nowe
    z czarnego mleka
    od czarnej krowy.

    Zawiodła biała pamięć
    o niepokalanej siostrze
    bladolicej i paulinach
    z pustelni białych
    owiec.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 915

    pierwsze nie zawsze będzie pierwsze
    stopnieje w kałuży
    nim powiesz drugie

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 926

    Przez kosmiczny rumosz
    wzdłuż axis mundi
    z dolnych źródeł
    jesion czerpie,
    potężnieje,
    l-istnieje.

    I coraz więcej istnień, woli, wyżyn,
    na których wędrowcy pośród liści
    tchną nowe zalążki, świetliste krople
    otrząsają z okolicznych sklepień,
    śpiewają hosanna i najświętsi mrą,
    przeistoczeni osypują się w humus

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 919

    dwuskrzydły jak inne
    furkoczący na dwóch ramionach
    barwny staje się dopiero
    gdy na tle błękitu wyfrunie
    ponad wielką szarą mgławicę

    niebiesko unoszony
    pamięcią zostaje gdy minie
    kiedy ma przyjść nadzieją

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 1054

    /z listu do św. Pawła/

    teraz
    już nie trąci zmierzchem
    świt zdołał ugłaskać
    anatemę

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 906

    Gdy piszę wiersz
    w milczącej chwili
    umiera jasnowidz w Manili,
    pięcioro nowo narodzonych co słowo,
    po przecinka desperat rzuca się w dół głową.

    Gdy piszę
    spada lawina, wylewa rzeka, w drzewo trafia piorun,
    piołun pali usta, wyje zdradzona,
    chirurg wyjmuje serce, jemioła na ramionach
    błogosławi.

Strona 7 z 14